betterplaces_logo

Cechy zdrowego biura: Natura i widoki

W części Światło dzienne i oświetlenie opisaliśmy, jak istotny w miejscu pracy jest dostęp do okna. Należy jednak podkreślić, że równie ważny jest widok za oknem, do którego ten dostęp nam umożliwiono. Nie chodzi tu bowiem jedynie o światło, ale także o to, co widzimy, a także jak wiele. Jeśli za oknem wyrasta ściana sąsiedniego budynku i rozciąga się szary parking, taki widok nie zaoferuje nam ani wystarczającej ilości naturalnego światła, ani chwili wytchnienia. Te dostarczy szeroki krajobraz z elementami natury – to jest najbardziej pożądany przez nas widok za oknem. Jednocześnie naturę można łatwo wprowadzić do wnętrza. Jest to konieczne zwłaszcza, kiedy budynek lub biuro zaprojektowano w sposób uniemożliwiający dostęp do okien z widokiem na zewnątrz (zrównoważony budynek uwzględnia zaś i obecność takich okien, i naturalnych elementów, zieleni we wnętrzach).

Choć idea biofilii istnieje od lat czterdziestych XX w., wciąż wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, jak widok za oknem wpływa na nasze samopoczucie. Ale po kolei.

Twarde dowody

Możliwość spojrzenia w dal, na odległość większą niż 6 m, kiedy większość czasu w pracy spędzamy przed ekranem komputera i nad dokumentami, stanowi chwilę relaksu dla oczu. Wyostrza wzrok, koncentruje go i dostosowuje. Światło oświetlające to, na co patrzymy, a co za tym idzie tonacja barw, również ma tu znaczenie. Dzięki patrzeniu w dal zmniejsza się zmęczenie oczu i ból głowy.

Okno na zewnątrz daje nam też sposobność realizacji instynktownej potrzeby kontaktu z innymi grupami ludzi i aktualizacji stanu otoczenia. Najlepiej jednak, żeby otoczenie to zawierało wiele elementów natury[1].

Wszystko to, wbrew pozorom, wcale nie zmniejsza koncentracji w pracy. Wręcz przeciwnie. Badanie na pracownikach kalifornijskiego call center wykazało, że lepszy widok z okna poprawiał ich efektywność o 7% do 12%.

Okazuje się, że np. programiści komputerowi pracujący przy oknie z zielenią za nim, spędzają 15% więcej czasu na swoich zadaniach, podczas gdy taka sama grupa w pomieszczeniach bez okien i dobrych widoków – 15% więcej czasu na rozmowach ze sobą[2].

A jak to wygląda w przypadku natury wprowadzonej do wnętrza budynku? Ten wpływ na człowieka zbadano w Winterswijk Tax Office w Holandii w 2001 r. Głównymi korzyściami płynącymi z obecności roślin w biurze były tu poprawa jakości powietrza (zarówno zmierzona, jak i odczuwana przez grupę testową) oraz poprawa produktywności. U pracowników poprawiła się efektywność i koncentracja[3].

Roślinność we wnętrzu jako filtr powietrza to akurat element obecny w kulturze biurowej znacznie wcześniej, niż świadomość pozytywnego wpływu roślin na naszą kondycję psychiczną. W „zazielenionych” pomieszczeniach podnosi się też wilgotność, co w biurach jest szczególnie istotne zważywszy na to, że najczęściej powietrze w nich jest zbyt suche.

Top 10 roślin-oczyszczaczy powietrza we wnętrzach (na podstawie czterech cech: usuwania chemicznych oparów, łatwości utrzymania, odporności na insekty, wskaźników transpiracji):

  1. Palma areka (Chrysalidocarpus lutescens)

  2. Lady palm (Rhapis excelsa)

  3. Bambus (Chamaedorea erumpens)

  4. Figowiec (Ficus elastica)

  5. Dracena (Dracaena decremensis)

  6. Bluszcz pospolity (Hedera helix)

  7. Daktylowiec niski (Phoenix roebelenii)

  8. Fikus (Ficus macleilandii)

  9. Paproć nefrolepis wyniosły (Nephrolepis exaltata)

  10. Skrzydłokwiat (Spathiphyllum wallisii)

Strategie

Zapewnienie dobrego widoku za oknem – lub też dokładniej: okna z dobrym widokiem – jest intuicyjne, choć również w dużej mierze powinno być zaplanowane (w miejscach, gdzie mamy wpływ na otoczenie budynku). Podkreślmy, że dobry widok zawiera w sobie jednocześnie w miarę szeroką i daleką perspektywę oraz dużo elementów natury: drzew, krzewów, traw, cieków i zbiorników wodnych naturalnych i stworzonych przez człowieka itp.

Obie te składowe można wprowadzić  do wnętrza budynku i na jego powierzchnię, projektując zielone patia, atria, zielone dachy i ściany, wewnętrzne ogrody – zdecydowanie najlepiej, jeśli z żywymi roślinami.

Ważna, a jednocześnie wspomagająca, jest tu elastyczność i wpasowanie w większą całość. Wewnętrzny dziedziniec może być zielonym widokiem dla biur bez okien na zewnątrz budynku. Zielony dach jednego obiektu może być widokiem dla sąsiedniego.

Człowiek jako część natury

W zrównoważonym budownictwie środowisko jest jedną z trzech składowych. Oznacza to przede wszystkim zmniejszanie wpływu na otoczenie naturalne, ale także świadomość pozytywnego wpływu natury na człowieka i zapewnianie jej bliskości. Wspomniane na wstępie wytchnienie, jakie uzyskujemy głównie dzięki widokowi roślinności i obcowaniu z naturą, zaczynamy dopiero badać, a są to badania fascynujące. Pracownicy posiadający dostęp do natury są mniej sfrustrowani, bardziej cierpliwi, zdrowsi.

Bill Browning z Terrapin Consulting mówi: – Badania biofilii koncentrują się dziś na fizjologicznych odpowiedziach organizmu: aktywności mózgu, pulsie serca, ciśnieniu krwi, hormonach stresu. Na różnych reakcjach na roślinność żywą i sztuczną. I na tym, jak elementy o naturalnych kształtach: muszli ślimaków czy płatków śniegu, wywołują uczucie przyjemności.

Dalekie i szerokie perspektywy widoku wspomagają planowanie. Przestrzenie do cichej koncentracji, opisane w części Układ biura i active design, są również formą naśladowania natury, miejscem schronienia. Widoki częściowo przysłonięte, a nawet kojarzące się z ryzykiem (np. przez przeszkloną podłogę), są ekscytujące i stymulują mózg do pracy[4].

Wszystko to znaczy, że nawet jeśli świadomie nie zdajemy sobie z tego sprawy, nasz organizm cały czas potrzebuje kontaktu z naturą. Tę potrzebę będziemy odczuwać coraz silniej w coraz bardziej zurbanizowanym świecie, w którym coraz mniej jest drzew.

Co, jak i gdzie mierzyć?

Pomiar biofilii może składać się z określenia liczby okien z widokiem na zewnątrz budynku i okien wewnętrznych (np. do sąsiedniego biura lub na atrium) oraz procentu naturalnej i sztucznej roślinności widocznej za nimi, a także określenia procentu roślin naturalnych i sztucznych obecnych w danym wnętrzu. Do pomiaru można dodać inne naturalne elementy poza roślinnością, w tym: liczbę zbiorników i cieków wodnych naturalnych i sztucznych, procent powierzchni pokrytych kamieniami, żwirem, piaskiem, ziemią, a nawet procent, jaki w widoku z okna zajmuje niebo.

[1] Heerwgen JH. (2003) Bio-Inspired Design: What Can We Learn from Nature? Dostępne na: http://www.usgbc.org/Docs/Archive/External/Docs8542.pdf.

Bluyssen P. (2009) The Indoor Environment Handbook: How to make buildings healthy and comfortable. Dostępne na: http://file.zums.ac.ir/ebook/461-The%20Indoor%20Environment%20Handbook%20-%20How%20to%20Make%20Buildings%20Healthy%20and%20Comfortable-Philomena%20Blu.pdf.

[2] Heschong Mahone Group (2003) Windows and Offices: a Study of Worker Performance and the Indoor Environment (Technical Report) for California Energy Commission, 2003, s. 2-4. Dostępne na: http://www.energy.ca.gov/2003publications/CEC-500-2003-082/CEC-500-2003-082-A-09.PDF.

[3] Van Dortmont A. and Bergs J. (2001) Onderzoek planten en productiviteit (Study on Plants and Productivity). Leiden, Bloemenbureau Holland.

[4] 14 Patterns of Biophilic Design, Interface (broszura), s. 58-64.