Kto odpowiada za niskie zużycie energii?

Niskie zużycie mediów, przede wszystkim energii, jest jedną z kluczowych cech budynku autentycznie zrównoważonego. Warunkiem koniecznym do osiągnięcia tego celu jest spełnienie wszystkich trzech poniższych warunków:

  • budynek zostanie zaprojektowany w sposób starannie przemyślany,
  • będzie wybudowany zgodnie z intencją projektową,
  • będzie rozważnie eksploatowany.

Tak więc odpowiedzialność za niskie zużycie energii przez budynek rozkłada się następująco:

  • za projekt odpowiada zespół projektowy (architekci i inżynierowie branżyści) oraz inwestor – projektanci uzgadniają rozwiązania techniczne z inwestorem i to on je ostatecznie akceptuje;
  • wykonawca wraz z podwykonawcami odpowiadają za jakość robót oraz zgodność z przyjętymi rozwiązaniami projektowymi. W przypadku ustanowienia nadzoru inwestorskiego współodpowiedzialni są również inspektorzy nadzoru;
  • za sposób eksploatacji budynku odpowiadają zarówno jego użytkownicy, jak i serwis techniczny zarządcy budynku.

Faza projektowa powinna być poprzedzona wszechstronną analizą możliwych do zastosowania w danej lokalizacji rozwiązań, zmniejszających zużycie energii przez budynek. Analizę taką wykonuje zespół projektowy, a jej wnioski przedstawia inwestorowi. Stanowić one powinny temat do dyskusji i analiz kosztowych tak, aby proces koncepcyjny zakończyć stworzeniem strategii ograniczenia zużycia energii przez budynek. Strategia zostanie wdrożona poprzez wprowadzenie do dokumentacji projektowej odpowiednich, uzgodnionych rozwiązań.

Projekt budynku jest dopiero pierwszym, chociaż zapewne najważniejszym krokiem na drodze do otrzymania naprawdę energooszczędnego budynku. Kolejnym etapem jest faza budowy, kiedy to wykonawca realizuje przyjęte rozwiązania projektowe. Inwestor powinien we własnym interesie dopilnować, aby wykonawca nie uległ pokusie zastąpienia przyjętych rozwiązań wygodniejszymi, czy tańszymi dla niego, nie spełniającymi jednak warunków określonych w strategii. Może to bowiem doprowadzić do nieosiągnięcia oczekiwanego celu, jakim jest budynek energooszczędny. Klasycznym przykładem jest zamiana urządzeń o wyższej sprawności, choćby agregatów wody lodowej czy wentylatorów tańszymi, ale mniej sprawnymi odpowiednikami. Innym przykładem może być brak staranności przy montażu stolarki okiennej i drzwiowej, skutkujący dużą nieszczelnością budynku na zasadzie: „zawsze tak robiliśmy i było dobrze”. Coraz częściej wykonywane w Polsce badania szczelności budynku bezlitośnie ujawnią niedoskonałości wykonawstwa.

Ostatnim ogniwem wpływającym na zużycie energii są sami użytkownicy budynku. To od nich zależy, czy w nocy w biurze pozostanie włączone oświetlenie, uchylone w sezonie grzewczym okno w mieszkaniu po wyjściu do pracy, czy pozostawiony po rozładunku otwarty dok w centrum logistycznym. Automatyka może w pewnym zakresie zapobiec takim przypadkom, nie zawsze jednak przewiduje się dla niej takie zadania. Często bowiem zakres automatycznej regulacji i sterowania jest ograniczony do minimum. Tak więc świadomość użytkowników może przełożyć się w równej mierze na osiągnięcie założonego celu, jak i może go całkowicie zniweczyć.

Opomiarowanie zużycia energii

Nieodłącznym elementem budynku energooszczędnego jest system opomiarowania zużycia energii. Jest on niezbędny do monitorowania pracy instalacji w budynku. Pozwala wcześnie wychwycić anomalie w pracy w instalacji, w tym stany przedawaryjne.