• 15 lipca 2020

Biurowce nie opustoszeją – 70% pracowników chce powrotu do pracy w biurze

Biurowce nie opustoszeją – 70% pracowników chce powrotu do pracy w biurze

Biurowce nie opustoszeją – 70% pracowników chce powrotu do pracy w biurze 1024 683 PLGBC

Materiał Partnera

Jak będzie wyglądać powrót do pracy w biurach? To jedno z najważniejszych pytań, nad którym od kilku tygodni głowią się tysiące specjalistów i firm. Ale czy pracownicy w ogóle będą chcieli zrezygnować z home office, by wrócić do miejsca pracy w biurowcu? 70% z nich twierdzi, że chce powrotu do biura – wynika z analizy przeprowadzonej przez Gensler Research Institute.

Mnożące się teorie nt. powrotu do pracy biurowej w erze post-covidowej skłoniły międzynarodową firmę doradczą Gensler Research Institute, by zapytać bezpośrednio pracowników, co sądzą o pracy z domu i wizji powrotu do biur. Nastroje sprawdzono, przepytując 2 300 pracowników z 10 różnych branż. Badanie objęło bardzo różne grupy wiekowe – od Generacji Z, przez pokolenie Millenialsów i osób z małym doświadczeniem, po starszych wiekiem i stażem pracowników.

Główny wniosek: aż 70 proc. badanych chce wrócić do pracy w biurze. Oczywiście ten model pracy za biurkiem, który funkcjonował przed pandemią odejdzie w zapomnienie. Zarówno same biurowce, jak i organizacja pracy będą musiały się zmienić.

– Te zmiany już powoli następują. Właściciele i najemcy biur zwracają uwagę przede wszystkim na wszelkie rozwiązania związane z higieną. I nie chodzi bynajmniej jedynie o dezynfekcję powierzchni. Także same sprzęty i elementy wyposażenia biur mają teraz spełniać podwyższone standardy sanitarne – wyjaśnia architekt Anna Baczkowska, doradca techniczny w firmie Knauf Armstrong specjalizującej się w wyposażaniu wnętrz publicznych w akustyczne sufity podwieszane.

Firma wprowadziła właśnie specjalne rozwiązanie ery COVID-19 – higieniczne sufity przystosowane szczególnie do pomieszczeń pracy, gdyż płyty sufitowe mają wysoki współczynnik pochłaniania hałasu (klasa A).

Dobre perspektywy dla biurowców?

Czy te pozytywne nastroje to dobry znak dla rynku biurowego? Niewątpliwie model pracy w biurach się zmieni. Trudno jednak sobie wyobrazić zupełny brak powrotu do biur. Jak wynika z analizy Genslera 44 proc. pracowników w ogóle sobie nie wyobraża pracy z domu, a 26% badanych zakłada, że mogłoby to robić
1-2 dni w tygodniu. Tylko 12 proc. amerykańskich pracowników chce wykonywać służbowe zadania z domu w pełnym wymiarze godzin.

Wyniki opublikowane przez instytut Genslera potwierdzają też nowe oczekiwania pracowników. Chcą większej przestrzeni, co zdaje się być naturalną konsekwencją wprowadzania konieczności dystansu społecznego w przestrzeniach i pomieszczeniach publicznych.

– Z badań wynika też, iż zarówno młodsi, jak i starsi pracownicy narzekają na modny w ostatnich latach system rotacyjny przy biurkach. Chcą, by to się zmieniło. Pracownikom zależy na miejscu pracy na stałe przypisanym do nich zauważa Anna Baczkowska. W kontekście konieczności zachowania reżimów sanitarnych, takie spojrzenie nie dziwi.

Z odpowiedzi jasno wynika też dlaczego powrót do biura dla wielu osób jest tak ważny. Chodzi o tęsknotę za kontaktami międzyludzkimi: spotkania służbowe (54 proc.), towarzyskie (54 proc.), spotkania z klientami (40 proc.) i ogólnie społeczność. Ponad 40 proc. pracowników potwierdza też, że chcą wrócić do służbowych budynków, gdyż w biurze mają dobry dostęp do technologii i możliwość skupienia się na pracy. Jak zauważa Anna Baczkowska, wskazanie komfortu pracy nie dziwi.

– W biurach od dawna stawia się nie tylko na wygodne miejsce pracy (biurko, krzesło), ale też samopoczucie pracownika. Jedną z zalet dobrych wnętrz do pracy jest przyjazna akustyka, a o nią trudno w warunkach domowych, szczególnie w codziennym funkcjonowaniu kilkuosobowej rodziny zauważa ekspertka Knauf Armstrong.

55 proc. badanych twierdzi też, że współpraca zdalna jest trudniejsza. I co ciekawe to właśnie najmłodsi pracownicy – zdawałoby się od dawna przywykli do kontaktów online – podkreślają, że home office sprawia im trudność. To oni, a nie starsi stażem pracownicy, czują się na koniec dnia bardziej zestresowani i nie mają poczucia dobrze wykonanej pracy.

To naturalna konsekwencja zachowania pracowników z pokolenia Millenialsów, którzy, jak od lat wskazują specjaliści od HR i zarządzania, potrzebują przede wszystkim możliwości rozwoju, regularnej i szybkiej informacji zwrotnej nt. swojej pracy i zachowania oraz pochwał. Od 2016 roku nie bez przyczyny młodsze roczniki Millenialsów nazywane bywają Pokoleniem Płatków Śniegu. Są wyjątkowo czuli i wrażliwi.

– Dla nich praca w społeczności biurowej jest realizacją nie tylko rozwoju, ale też właśnie okazją do szybkiej interakcji z kolegami i szefami. „Śnieżynki” nie dadzą opustoszeć biurowcom podsumowuje Maciej Kiepal, kierownik sprzedaży w Knauf Armstrong.