Wywiad z Marcinem Gawrońskim ze Sweco Consulting

#BREEAM – życie codzienne asesora

W rozmowie z dr. inż. Marcinem Gawrońskim, Dyrektorem Działu Budownictwa Ekologicznego w Sweco Consulting, będziemy rozmawiać o codziennych wyzwaniach, jakie stoją przed asesorem. Marcin był odpowiedzialny m.in. za certyfikację pierwszych projektów w Polsce, które otrzymały ocenę Excellent, zarówno wśród budynków nowych, jak i istniejących.

Co wpłynęło na Pana decyzję o zostaniu asesorem systemu BREEAM?

Prawdę mówiąc, był to trochę zbieg okoliczności. Według profilu mojego doświadczenia i zainteresowań (byłem świeżo po kursie na audytora energetycznego) chciałem zajmować się oceną budynków i akurat trafiłem na rozmowę do firmy Grontmij (aktualnie Sweco), która zaczęła właśnie budować zespół odpowiedzialny za pierwsze w Polsce certyfikacje BREEAM.

Jak wygląda codzienna praca asesora?

Do zadań asesora należy pełna koordynacja projektów, do których jest przypisany, przez cały czas ich trwania, czyli od kilku do kilkunastu miesięcy, od etapu projektowania do zakończenia inwestycji i zasiedlenia obiektu. Asesor w praktyce jest jednocześnie konsultantem, który odpowiada za uzyskanie certyfikatu na założonym podczas precertyfikacji poziomie. Doradza inwestorowi, architektowi, projektantom i wykonawcy w taki sposób, aby możliwie sprawnie i efektywnie ekonomicznie wdrożyć wymagania certyfikacji. Praca ta to spotkania koordynacyjne (zarówno w biurze, jak i na budowie), konsultacje telefoniczne i e-mailowe oraz praca z dokumentacją projektu, polegająca na jej merytorycznej ocenie oraz na opracowaniu dowodów i udokumentowaniu spełnienia wymagań poprzez system online. Zazwyczaj asesor jest także kierownikiem projektu (lub portfela kilku projektów) i odpowiada także za budowanie relacji z klientem, zarządzanie harmonogramem i budżetem, kontakty z jednostką certyfikującą, ofertowanie, marketing czy pracę swoich asystentów (jeśli posiada większy zespół).

Jak Pan ocenia rozwój rynku budowlanego w kwestii certyfikowania budynków w systemie BREEAM?

Jak pokazują statystyki, rynek ten ciągle się rozwija. Certyfikacje wielokryterialne stały się standardem i wobec oczekiwań funduszy inwestycyjnych czy najemców nie ma praktycznie od nich odwrotu. Trendy pokazują wręcz, że deweloperzy chcąc uatrakcyjnić swoje oferty decydują się na dodatkowe systemy, takie jak np. certyfikacja WELL czy FITWEL dla zdrowych budynków, skoncentrowane na użytkownikach, ocena dostępności „Obiekt bez barier” czy sprawdzenie infrastruktury IT WiredScore. Coraz częściej certyfikacji poddawane są także obiekty o funkcjach mieszkaniowych czy hotelowych.

Jak Pan ocenia z perspektywy czasu swój wybór drogi kariery? Czy to była słuszna decyzja?

W moim przypadku jak najbardziej tak. Mam szczęście pracować w firmie, która realizuje bardzo ciekawe i rozpoznawalne na rynku projekty, współpracuje z wiodącymi deweloperami czy pracowniami architektonicznymi oraz daje dobre możliwości rozwoju personalnego. Jako asesor pracujący w dużym zespole mam też szansę angażować się w działania pozakomercyjne, takie jak konferencje branżowe, akcje integracyjne i CSRowe.

Czy praca asesora systemu BREEAM daje satysfakcje?

Tak, daje, ale to zależy w dużej mierze od tego, jakie projekty się prowadzi i z kim się współpracuje oraz jaką jakość usług chce się dostarczać na rynek. Udział przy realizacji znanych inwestycji podnosi prestiż pracy, można np. się pochwalić, że certyfikowało się biurowiec Bałtyk, który stał się nową ikoną Poznania. Praca z ambitnymi klientami, którym zależy na wprowadzaniu ciekawych, niestandardowych rozwiązań to już sama przyjemność. Dzięki kreatywnemu, multidyscyplinarnemu zespołowi możemy wspólnie implementować ciekawe pomysły i realnie wpływać na ich efekty zauważalne potem przez użytkowników. Praca asesora jest też relatywnie spokojna, w porównaniu np. do pracy projektanta czy inżyniera budowy, którym często towarzyszy stres związany np. z napiętymi terminami.

Czy ma Pan jakieś złote rady dla osób, które zastanawiają się nad kursem i egzaminem na asesora systemu BREEAM?

Na pewno przed pójściem na kurs warto najpierw nabrać doświadczenia, np. pracując jako asystent asesora. To bardzo dużo daje w kontekście zarówno zrozumienia charakteru takiej pracy, jak i przyswojenia wiedzy merytorycznej, której zakres jest jednak bardzo szeroki. Takie podejście na pewno pozwoli każdej osobie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chce to robić.