Z Moniką Chacińską, zastępcą szefa działu Zrównoważonego Rozwoju w firmie WSP Polska, będziemy rozmawiać o codziennych wyzwaniach, stojących przed Akredytowanym Profesjonalistą WELL. Monika posiada szerokie uprawnienia jako BREEAM International Assessor, BREEAM In-Use Auditor, BREEAM RFO Assessor, LEED Accredited Professional BD+C. Ostatnio pozytywnie uzyskała również uprawnienia WELL Accredited Professional.

PLGBC: Co wpłynęło na Pani decyzję o zdobyciu akredytacji WELL AP?

Monika Chacińska: Asesorem zrównoważonego budownictwa jestem od lat – zaczęłam od certyfikacji LEED, a potem konsekwentnie zajęłam się certyfikacją BREEAM. Kolejnym krokiem było zdobycie uprawnień do przeprowadzania certyfikacji budynków istniejących, czyli certyfikacji BREEAM In-Use oraz BREEAM Refurbishment. W firmie WSP zajmujemy się wieloma certyfikacjami, w tym również certyfikacją WELL, która nadal jest nowością na rynku polskim. Początkowo nie planowałam zostać asesorem WELL, jednak zmieniło się to, kiedy miałam okazję uczestniczyć w procesie certyfikacji i uświadomiłam sobie, jak ten system jest interesujący i ważny. Chęć poznania trendów panujących na rynku amerykańskim, możliwego wyglądu biur w przyszłości i sposobów dbania o pracowników zmobilizowała mnie do tego, aby poznać WELL w szczegółach i zdobyć uprawnienia.

PLGBC: Jak wygląda codzienna praca Akredytowanego Profesjonalisty WELL?

Monika Chacińska: Codzienna praca asesora to ścisła współpraca z zespołem projektowym, czyli instalatorami, architektem i inwestorem. Nadal niestety na rynku firm projektowych dobra znajomość języka angielskiego stanowi dość duże wyzwanie, co niestety nie ułatwia gładkiego przejścia przez proces certyfikacji. Praca asesora to ciągła weryfikacja, czy wszystkie wymagania certyfikacji zostały wdrożone. To niestety ciągła dyskusja z instalatorami i architektami, którzy próbują przekonać nas do swoich racji, nierzadko nawet podważając sens certyfikacji. Asesor powinien być pewien swoich racji i w sposób nieugięty bronić swojego stanowiska i stanowiska inwestora po to, aby hasło wellbeing w końcowym rozliczeniu nie okazało się pustym sloganem.

PLGBC: Jak Pani ocenia rozwój rynku budowlanego w kwestii certyfikowania budynków w systemie WELL?

Monika Chacińska: Bardzo bym chciała, aby WELL stał się tak samo popularny, jak systemy LEED czy BREEAM. Obawiam się tylko, iż z powodu wysokich kosztów, jakie musi ponieść inwestor, aby wprowadzić wszystkie założenia tej certyfikacji, jeszcze trochę czasu musi upłynąć, zanim ten system na stałe zadomowi się na naszym rynku.

Z drugiej jednak strony, mamy obecnie rynek pracownika, dlatego głęboko wierzę, że pracodawcy zaczną szukać różnych sposobów na przyciągnięcie najlepszych pracowników – co już zaczyna się dziać. Coraz więcej osób dba o zdrowe odżywianie i aktywny tryb życia, więc dlaczego pracodawca nie mógłby przejąć właśnie tych zdrowych nawyków, skoro mogą się one przełożyć na większe zadowolenie i efektywność pracownika. Tutaj chodzi o stworzenie takich warunków pracy, które sprawią, że stanie się ona przyjemnością. A jak możemy to osiągnąć? Wiąże się to np. z odpowiednim rozkładem przestrzeni w biurze, odpowiednią akustyką, oświetleniem, ergonomicznym stanowiskiem pracy, itp. Dodatkowo to właśnie pracodawca powinien zachęcać pracowników do wszelkich aktywności fizycznych, poprzez udostępnienie im (bezpłatnie!) niezbędnego sprzętu do ćwiczeń, czy też sponsorowanie udziału w imprezach sportowych, lub też fundowanie karnetów na zajęcia fitness. To pracodawca powinien dbać o naszą dietę i propagować zdrowe odżywianie oraz zachowanie odpowiedniej równowagi między czasem wypoczynku a czasem pracy, czyli tzw. odpowiedni work-life balance. Czy to właśnie nie jest wymarzony pracodawca, u którego każdy chciałby pracować?

Na rynku są już firmy, które doskonale wiedzą, w jaki sposób zadbać o swoich pracowników i niepotrzebne są im do tego żadne certyfikaty. Natomiast są też firmy, które chciałyby dbać o pracowników, ale nie wiedzą, od czego zacząć, i to zwłaszcza one powinny zaznajomić się z certyfikacją WELL i ją wprowadzić.

PLGBC: Jak Pani ocenia z perspektywy czasu swój wybór drogi kariery? Czy to była słuszna decyzja?

Monika Chacińska: Myślę, że była to jak najbardziej słuszna decyzja. Jest to praca, w której nie ma monotonii, siedzenia za biurkiem przez osiem godzin. Choć oczywiście czasem i takie dni się zdarzają. Lubię pracę z ludźmi, lubię rozmowy na budowie, spotkania z całym zespołem projektowym. Na swojej drodze spotykam różnych wybitnych specjalistów z wielu branż, od których mam możliwość ciągłego uczenia się. Praca, w której mogę się ciągle rozwijać i uczyć, jest właśnie tym, czego szukałam.

PLGBC: Czy praca w charakterze konsultanta WELL daje satysfakcję?

Monika Chacińska: Olbrzymią. Cieszę się, gdy podczas końcowego odbioru budynku okazuje się, iż wszystkie zaprojektowane rozwiązania w budynku zostały wprowadzone. Jeszcze większą satysfakcję daje świadomość, że te rozwiązania sprawdzają się, a pracownicy, którzy z nich korzystają, doceniają je i chwalą. Nie ma lepszej nagrody dla asesora.

Podobne informacje