Komentarz dr inż. Doroty Bartosz, PLGBC, dot. nowej strategii mieszkaniowej rządu RP
W Polsce wciąż mierzymy się zarówno z niedoborem mieszkań, jak i z wyzwaniami dotyczącymi ich jakości – szczególnie w kontekście efektywności energetycznej, kosztów utrzymania i komfortu życia. To sprawia, że polityka mieszkaniowa musi dziś nie tylko odpowiadać na skalę potrzeb, ale także zapewnić standard, w jakim powstają nowe inwestycje.

Nowa strategia mieszkaniowa zakłada wyraźny zwrot w podejściu państwa – zamiast dopłat do kredytów większy nacisk kładzie się na realne zwiększanie liczby mieszkań, głównie na wynajem. Rząd planuje przeznaczyć rekordowe środki (ok. 8,7 mld zł w 2026 r.) na budownictwo społeczne i komunalne oraz wsparcie gmin, SIM-ów i spółdzielni.
Kluczowym celem jest poprawa dostępności mieszkań, zwłaszcza dla osób z tzw. luki czynszowej, które nie kwalifikują się na lokale socjalne, ale nie stać ich na zakup własnego mieszkania. Strategia zakłada też większą rolę państwa i samorządów oraz rozwój najmu jako realnej alternatywy dla własności. To bardzo ważna i potrzebna strategia, ale jej sukces będzie zależał od jakości realizacji. Przy tak dużej skali inwestycji publicznych musimy myśleć długofalowo – budować mieszkania nie tylko dostępne, ale przede wszystkim trwałe, energooszczędne i przyjazne dla mieszkańców. Wysoka efektywność energetyczna budynków i mieszkań to dziś absolutna podstawa, ale równie ważne jest to, jak się w tych mieszkaniach po prostu żyje. Efektywnie działająca wentylacja, komfort akustyczny czy dobrze zaprojektowana zielona i bioróżnorodna przestrzeń otoczenia nie są dodatkiem, tylko standardem, który powinien iść w parze z nowymi inwestycjami.
Powinniśmy stawiać na budownictwo zrównoważone w każdym aspekcie – od projektowania, przez materiały, po eksploatację. To inwestycja na dekady, dlatego liczy się jakość – bo na późniejsze naprawianie błędów po prostu nie będzie nas stać.
Bądź na bieżąco

PLGBC z patronatem honorowym nad Plebiscytem Polska Architektura XXL 2025

Czy budownictwo może być zielone bez natury?
