Pogłos w domu? Problem, który rozwiążesz bez kosztownej przebudowy
Wykończyłeś dom. Wyszło pięknie – przestrzeń, światło, wybrane z miłością materiały, wysoki sufit i modna antresola. Wprowadzasz się. I po chwili… coś zaczyna drażnić. Ktoś w kuchni rozmawia przez telefon, podczas gdy ty piętro wyżej próbujesz się skupić, słysząc każde słowo z dołu. W salonie przy stole robi się tak głośno, że po dwóch godzinach rodzinnego obiadu wszyscy są zmęczeni jak po weselu. A gdy łączysz się na spotkanie z pracy, słyszysz nie tylko siebie, ale też echo swojego głosu. To nie kwestia wrażliwości, tylko pogłos, który jest wszechobecny w nowych domach. Dobra wiadomość? Można nad tym zapanować!

– W nowoczesnych wnętrzach nadmierne niesienie się dźwięku nie powstaje bez przyczyny. Dzieje się tak, ponieważ tworzymy projekty z materiałów, które go odbijają – tłumaczy Marcin Latta, akustyk i Concept Developer firmy Ecophon Saint-Gobain. – Może to być szczególnie uciążliwe, kiedy wiele osób rozmawia równocześnie – pojawia się wówczas problem ze wzajemnym zrozumieniem. Wszyscy zaczynają mówić głośniej, aby być zrozumianym, co daje tak zwany efekt Lombarda – dodaje ekspert.
Dlaczego w twoim domu jest tak głośno?
Wszystkiemu winna jest geometria i twarde powierzchnie – beton, szkło, płytki, gładkie ściany. Dźwięk odbija się od nich i krąży po pomieszczeniu, aż całkowicie wygaśnie. Zanim to się jednak stanie, nakłada się na kolejne dźwięki, tworząc zlepek fonicznego chaosu. Tracimy zrozumiałość mowy, podnosimy głos i jesteśmy zmęczeni. Pogłos rozchodzi się też po domu – przez antresole, otwarte klatki schodowe, czy korytarz.
Typowe sytuacje – oto, co można z nimi zrobić
- Duży salon, wysoki sufit, a rozmowy jak w hangarze
Ten problem dotyczy praktycznie każdej dużej przestrzeni z otwartym planem, połączeń salonu z antresolą czy dużych loftów. Gładkie, gołe powierzchnie powodują nadmierny pogłos.
Co działa? Ekspert zaznacza, że można tu zastosować kilka prostych trików:
– Jednym z ulubionych rozwiązań architektów w takich przypadkach jest tynk akustyczny Ecophon Fade ONE Smooth – wygląda jak zwykła gładź, ale ma mikroporowatą strukturę, która w połączeniu z warstwą specjalnego absorbera pochłania fale dźwiękowe. Świetnie też sprawdzi się napinana tkanina Ecophon Clipso So Acoustic, którą montuje się bezpyłowo i bez łączeń (do 5,1 m szerokości). Może być podświetlona albo nadrukowana, ale równie dobrze zupełnie neutralna i niewidoczna – zaznacza Marcin Latta.
Dobrym przykładem jest realizacja nowoczesnego domu pod Krakowem, o otwartej bryle i kubaturze ponad 400 m³, gdzie inwestorzy już na etapie koncepcji byli świadomi wyzwań akustycznych wynikających z przyjętego układu i designu. Przewidywali występowanie pogłosu, więc odpowiednio wcześniej zaplanowali działania, by temu zaradzić. Zastosowano tam więc aż 168 wolnowiszących paneli sufitowych Solo Baffle oraz modułowy sufit dźwiękochłonny Ecophon Focus Lp. Efekt? „Tak wyciszonych pomieszczeń w domu jednorodzinnym jeszcze nie spotkaliśmy” – powiedziała ekipa montująca sprzęt audio.
- Dźwięk z kuchni słychać w sypialni
Otwarta przestrzeń to wygoda, ale też akustyczna autostrada. Gdy kuchnia połączona jest z salonem, a nad nimi biegnie otwarta antresola, każdy dźwięk niesie się w górę, odbijając się od skosów. W efekcie dźwięki łatwo rozchodzą się po całym wnętrzu, co negatywnie wpływa na komfort akustyczny i może zakłócać wypoczynek np. w sypialni – miejscu, które powinno zapewniać ciszę i prywatność.
Co można zrobić?
Akustyk poleca montaż pochłaniającej warstwy materiału pod skośnym sufitem, która opcjonalnie może być pokryta cienką warstwą tynku akustycznego. Często wystarczy zastosować ją tylko w wybranych fragmentach stropu, by znacząco ograniczyć przenoszenie dźwięku między piętrami.
- Masz domowe biuro, które brzmi jak pudło rezonansowe
Jeśli masz home office w pustym pokoju, wówczas każdy głos odbija się od ścian i wraca do ciebie jako uciążliwy pogłos. Wideokonferencje stają się męczące, dźwięk jest zniekształcony, koncentracja spada, a całość doświadczenia może przełożyć się na wypalenie zawodowe.
– W niewielkich pomieszczeniach już jeden panel z tkaniną napinaną, np. Clipso, lub warstwa tynku akustycznego Fade na suficie, może wyraźnie poprawić akustykę i zredukować pogłos. Nie trzeba zasłaniać okien zasłonami ani wyściełać pokoju wykładziną, jeśli nie lubimy takiego stylu. Współczesny design stawia na potrzeby użytkownika, a akustyka idzie z tym w parze – podkreśla Marcin Latta.
- Rozmowy słychać w całym domu
To typowy problem w wielu domach. Jeśli akustyka nie została zaprojektowana wcześniej, dźwięki odbijają się od ścian i rozpływają po sąsiednich pomieszczeniach.
Jednak i tu można rozwiązać problem poprzez instalację specjalnych paneli akustycznych.
– Panele ścienne o różnej grubości pochłaniają fale odbijające się od ścian, poprawiając akustykę i ograniczając propagację dźwięków. Nie zmieniają przy tym struktury przestrzeni i można na nich nadrukować dowolną grafikę lub łączyć z oświetleniem. To rozwiązanie cieszy się dużą popularnością, bo pomaga stworzyć dom, w którym da się odpocząć – dodaje ekspert.
Taki zabieg zda egzamin również u osób, które uwielbiają industrialne projekty. Dzięki tym rozwiązaniom brak tkanin, dywanów, miękkich mebli, nie sprawi już, że każdy krok, każde uderzenie sztućców, czy każde westchnienie będzie się rozchodzić na cały dom. Cisza zaś stanie się zjawiskiem stałym, a nie chwilowym.
- Muzyka, która może brzmieć jak w kinie
Coraz chętniej projektuje się wnętrza, które spełniają funkcje kina domowego lub pozwalają słuchać muzyki w jakości godnej prawdziwego audiofila. Jeśli więc masz świetny sprzęt audio, ale dźwięk wydaje się płaski, pozbawiony głębi, prawdopodobnie problem leży w akustyce pomieszczenia. Odbicia z sufitu i bocznych ścian wpływają negatywnie na odsłuch.
W tym przypadku warto zamontować panele akustyczne w punktach pierwszego odbicia. Czasem nawet kilka paneli lub tkanina napinana na ścianie potrafi wzmocnić wrażenia słuchacza. Chodzi o efekt, w którym pozbywamy się dudnienia i cieszymy się czystymi dźwiękami.
Dobre dźwięki zawsze można poprawić
Jeśli jesteś na etapie wykończenia albo już mieszkasz w domu, który brzmi „za głośno”, warto skonsultować się z akustykiem. Nie trzeba robić generalnego remontu. Czasem wystarczy pokryć sufit materiałem, którego nie widać, ale „słychać” jego działanie.
– Dobrze zaprojektowana akustyka to ta, której nie zauważasz. Po prostu czujesz, że lepiej się mówi, lepiej się słucha i zwyczajnie – lepiej się żyje – podsumowuje Marcin Latta.
Opracowanie: Ecophon Polska
Bądź na bieżąco

Vastint otwiera nowy rozdział w centrum Wrocławia

Nowa polska norma PN-ISO 22955 ma położyć kres hałasowi w biurach
